SEC odpuszcza gigantom krypto: Coinbase i Uniswap wolne, Ripple wciąż czeka
Społeczność kryptowalutowa wiązała z prezydenturą Trumpa wiele nadziei. Jedną z nich był koniec wojny Komisji do Spraw Papierów Wartościowych i Giełd z sektorem cyfrowych aktywów.
W lutym 2025 wydaje się, że coś w końcu ruszyło w tym obszarze. SEC zaczęła wycofywać pozwy przeciwko kryptogigantom. Pierwsze zwycięstwo należy do największej notowanej publicznie kryptogiełdy Coinbase (NASDAQ: COIN). Choć decyzja SEC oczekuje jeszcze na zatwierdzenie przewodniczącego Komisji, wydaje się, że to już tylko formalność.
Podobnie jak większość podmiotów z tej kategorii, Coinbase również borykała się z zarzutem, jakoby oferowane na platformie kryptowaluty były w rzeczywistości niezarejestrowanymi papierami wartościowymi.

Giełda Coinbase wolna od zarzutów
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd złożyła oficjalny wniosek o oddalenie pozwu przeciwko Coinbase bez możliwości ponownego wniesienia. W praktyce oznacza to, że powództwa o to samo roszczenie nie będzie można złożyć ponownie.
W zeszłym tygodniu przedstawiciele Coinbase podali, że Komisja planuje wycofać sprawę przeciwko jednej z największych firm kryptowalutowych w Stanach Zjednoczonych. Paul Grewal, CLO firmy Coinbase, powiedział:
Personel SEC co do zasady zgodził się wycofać niezgodny z prawem pozew przeciwko Coinbase, przy czym czekamy jeszcze na zielone światło od przewodniczącego Komisji. Można powiedzieć, że oto naprawiono poważną krzywdę.
Sprawa ma swoje początki w czerwcu 2023 roku, kiedy to Komisja pozwała Coinbase dwa lata po tym, jak firma weszła na giełdę. SEC zarzucała giełdzie naruszenie amerykańskich przepisów o papierach wartościowych poprzez połączenie trzech funkcji, które zazwyczaj bywają rozdzielane: mowa o brokerach, giełdach i agencjach rozliczeniowych.
To nie koniec: wycofanych pozwów jest więcej
Wiele innych firm również odetchnie z ulgą po tym, jak SEC zawiadomiła o wycofaniu kolejnych spraw po skrupulatnym ich zbadaniu. Organ regulacyjny najwyraźniej szykuje wiosenne porządki, w ramach których wyprząta stare sprawy. Czy robi to, by rozpocząć nową erę przyjaznej współpracy z sektorem kryptowalut, czy żeby mieć przestrzeń na nowe batalie? Tego jeszcze nie wiadomo.

Od 20 lutego bieżącego roku Uniswap Labs — firma prowadząca zdecentralizowaną platformę pod tą samą nazwą — Gemini i przyjazny kryptowalutom broker internetowy Robinhood (NASDAQ: HOOD) ogłaszają, że władze umorzyły wytoczone przeciwko nim postępowanie. Oprócz tego OpenSea, jedna z najszerze znanych platform tradingowych NFT, ogłosiła, że SEC właśnie zamyka dochodzenie w jej sprawie.
Wciąż jednak nie padła jedna nazwa, na którą wszyscy czekają z zapartym tchem. Wielki nieobecny tego zestawienia to Ripple Labs.
Czy Ripple wygrał bitwę z SEC?
Ripple Labs zyskał miano nieugiętego wojownika po trwającej już dobre kilka lat batalii z SEC. Przedmiotem sporu jest token XRP. Mówi się, że sprawa Ripple jest kluczowa dla całego sektora, może bowiem ustanowić groźny lub korzystny precedens w kwestii ujęcia cyfrowych aktywów.
Podczas sporu Ripple Labs doświadczył licznych wzlotów i upadków. Największy triumf nadszedł prawdopodobnie, gdy XRP jako jedna z kilku kryptowalut oficjalnie potwierdziła swój status. Z prawnego punktu widzenia mamy już bowiem pewność, że nie jest papierem wartościowym.
Choć społeczność już po tym orzeczeniu spodziewała się zwycięstwa, SEC nadal nie składa broni – wręcz przeciwnie, składa kolejne odwołanie. Wniosek wpłynął zaledwie kilka dni przed inauguracją prezydenta Trumpa i rezygnacją Gary’ego Genslera z funkcji przewodniczącego SEC. Komisja nadal twierdziła, że kontrakty wykorzystane do sprzedaży tokena były w rzeczywistości niezarejestrowanymi papierami wartościowymi.
Zarówno początkowy entuzjazm jak i późniejsze rozczarowanie brakiem sprawnego i korzystnego rozstrzygnięcia odbiły się na ruchach cenowych XRP. Po zwycięstwie Donalda Trumpa w zeszłorocznych wyborach token zyskał na wartości aż 540%. Choć długo utrzymywał cenę 0,5 USD, po wygranej Trumpa skoczył powyżej 3,3 USD.

Z drugiej strony jednak od 20 stycznia, czyli od daty rezygnacji Genslera, token spadł o całe 28%. Świeczki od tamtej pory niezmiennie płoną na czerwono. Wskazuje to na osłabienie entuzjazmu. Traderzy jednak nie tracą resztek optymizmu, jeśli można to wywnioskować z ceny XRP. W momencie publikacji tego artykułu token kosztuje 2,12 USD , czyli ponad 300% więcej niż był wart 1 listopada 2024 roku.

Wypełnij wymagane pola i opublikuj