Solana budzi się z zimowego snu? Analitycy tną prognozy, ale smart money widzą okazję 

Możemy otrzymywać prowizje z linków partnerskich lub zamieszczać treści sponsorowane, które są wyraźnie oznaczone jako takie. Współprace te nie mają wpływu na naszą niezależność redakcyjną ani rzetelność publikowanych materiałów. Korzystając z naszej strony, akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności.

Szczegóły artykułu
prognozy solana 2026

Gdy oczy większości inwestorów są zwrócone na Bitcoina i Ethereum (szczególnie w kontekście trwającego ETHDenver), na drugim planie rozgrywa się równie ciekawy dramat. Bohaterką jest Solana (SOL), która po bolesnej korekcie z początku roku, zaczyna wysyłać sygnały życia. Dziś, 18 lutego 2026 roku, przyglądamy się, czy obecne poziomy cenowe to pułapka na byki, czy może okazja dekady.

Solana (SOL): Promocja czy ostrzeżenie?

Kurs Solany oscyluje dziś w okolicach 85-86 dolarów, co dla wielu inwestorów pamiętających szczyty z 2025 roku (blisko 300 USD) jest ceną szokująco niską. Sytuację dodatkowo podgrzewają najnowsze raporty bankowe.

Analitycy Standard Chartered, znani z odważnych prognoz, właśnie zaktualizowali swoje modele dla SOL. Dobra wiadomość? Nadal widzą ogromny potencjał. Zła? Obniżyli cel cenowy na koniec 2026 roku z 310 USD do 250 USD. Powodem jest wolniejsza niż zakładano adopcja rozwiązań Firedancer (nowego klienta walidatora, który miał drastycznie przyspieszyć sieć).

Mimo tego cięcia, długoterminowa perspektywa pozostaje bycza. Bank przewiduje, że jeśli Solana utrzyma swoją pozycję w sektorze DePIN (zdecentralizowanych sieci infrastruktury fizycznej) i gamingu, jej cena może osiągnąć nawet 700 USD do 2028 roku.

Dla tradera: Wskaźnik RSI na wykresie dziennym zbliża się do strefy wyprzedania. Dla kontrarian (inwestorów grających pod prąd) obecny pesymizm i „cisza medialna” wokół Solany mogą być idealnym momentem na akumulację.

XRP: Banki tracą cierpliwość, ale giełdy walczą dalej

Zupełnie inna dynamika panuje na wykresie XRP. Tutaj głównym motorem napędowym (lub hamulcowym) wciąż są kwestie regulacyjne w USA. Choć główny spór z SEC teoretycznie dobiegł końca, rynek wciąż czuje niepewność.

Dowodem na to jest decyzja jednego z najstarszych banków inwestycyjnych (172-letnia instytucja, której nazwy raport nie ujawnia wprost, ale branża spekuluje o dużym graczu z Wall Street), który obniżył cel cenowy dla XRP po grudniowej aktualizacji sieci. Inwestorzy instytucjonalni wydają się zmęczeni brakiem jasności co do statusu kontraktów terminowych.

Światełkiem w tunelu jest jednak Bitnomial Exchange. Giełda ta nie składa broni i kontynuuje batalię sądową z SEC, dążąc do pełnego zatwierdzenia kontraktów futures na XRP. Jeśli wygrają, XRP może stać się jednym z niewielu altcoinów z w pełni regulowanym rynkiem instrumentów pochodnych w USA, co mogłoby odpalić potężny rajd.

Cardano (ADA): Cisza przed erą Voltaire

Na trzecim planie spokojnie pracuje Cardano (ADA). Po udanym hard forku Chang sieć wkracza w decydującą fazę decentralizacji – erę Voltaire. Choć cena ADA nie robi dziś fajerwerków, aktywność deweloperska (mierzoną commitami na GitHubie) pozostaje w ścisłej czołówce. Inwestorzy długoterminowi liczą, że pełne oddanie władzy społeczności (governance) przyciągnie do ekosystemu nowe projekty DeFi, które do tej pory omijały Cardano szerokim łukiem.

Zostaw reakcję
Udostępnij artykuł
Klara Liwszyc jest z wykształcenia ekonomistką. Specjalizuje się w dziennikarstwie finansowym, ale w kręgu jej zainteresowań znajdują się też takie tematy jak najnowsze technologie, startupy, rozwiązania informatyczne dla firm i instytucji, uregulowania prawne nowości technologicznych, kryptowaluty, blockchain i bezpieczeństwo inwestycji. Klara wykorzystuje w pracy dziennikarskiej doświadczenie zdobyte w środowisku akademickim i korporacyjnym w Polsce i w Europie.
comment-icon Komentarze
Dodaj swój komentarz

Wypełnij wymagane pola i opublikuj