Metaplanet zmienia sposób, w jaki firmy inwestują w kryptowaluty

Możemy otrzymywać prowizje z linków partnerskich lub zamieszczać treści sponsorowane, które są wyraźnie oznaczone jako takie. Współprace te nie mają wpływu na naszą niezależność redakcyjną ani rzetelność publikowanych materiałów. Korzystając z naszej strony, akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności.

Szczegóły artykułu
Metaplanet zmienia sposób, w jaki firmy inwestują w kryptowaluty

Japońska spółka Metaplanet ponownie znalazła się w centrum uwagi. Jej prezes, Simon Gerovich, broni pomysłu emisji akcji uprzywilejowanych, które mają pomóc w zwiększeniu ilości posiadanych Bitcoinów na każdą akcję – i to bez rozwadniania udziałów inwestorów. To strategia inspirowana podejściem amerykańskiej MicroStrategy, która kilka lat temu zyskała rozgłos dzięki skupowaniu BTC jako rezerwy firmowej.

Decyzja Metaplanet pojawia się jednak w momencie, gdy rynek kryptowalut traci impet. Wycena firmy spadła poniżej wartości jej aktywów netto, a część inwestorów zadaje pytanie, czy czas na takie działania jest odpowiedni. Gerovich odpowiada, że chodzi o długoterminową wizję – zwiększanie udziału Bitcoina w bilansie przy zachowaniu stabilności finansowej.

BTC aktualnie przechodzi korektę, to dobry czas na zakupy. 
BTC aktualnie przechodzi korektę, to dobry czas na zakupy.

Jak działa strategia akcji uprzywilejowanych?

Tradycyjnie, gdy firma chce pozyskać środki, emituje nowe akcje. To jednak oznacza rozwodnienie – większą liczbę udziałów, przez co zysk na jedną akcję spada. Metaplanet proponuje coś innego: emisję akcji uprzywilejowanych z ustaloną stopą dywidendy. Dzięki temu spółka może pozyskać kapitał bez rozwadniania udziałów zwykłych akcjonariuszy.

Gerovich tłumaczy, że jeśli Bitcoin rośnie szybciej niż wynosi koszt dywidendy, różnica działa jak procent składany – z roku na rok zwiększa wartość posiadanych aktywów. Według jego wyliczeń, przy wzroście Bitcoina o 30% rocznie i dywidendzie 6%, efekt jest taki, jakby spółka wypuściła nowe akcje po wartości równej ośmiokrotności jej majątku netto.

Parametr Wartość Znaczenie dla spółki
Roczny wzrost Bitcoina 30% Większy zwrot z posiadanych rezerw BTC
Koszt kapitału (dywidenda) 6% Stałe obciążenie finansowe
Szacowany efekt wzrostu +8,6x mNAV Zwiększenie wartości bez rozwodnienia
Zadłużenie 0 Brak ryzyka kredytowego

Firma pozostaje bez zadłużenia, co daje jej swobodę w planowaniu kolejnych kroków. Jednym z nich ma być wprowadzenie produktów finansowych zabezpieczonych Bitcoinem na japoński rynek. To nowy pomysł na połączenie świata tradycyjnych finansów z aktywami cyfrowymi.

Zobacz też nasz poradnik, jak inwestować w kryptowaluty w 2025 roku.

Rynek reaguje ostrożnie, ale nie brakuje optymizmu

Nie wszyscy wierzą w skuteczność tego podejścia. Część inwestorów zwraca uwagę, że Metaplanet handluje obecnie poniżej wartości swoich aktywów, więc emisja nowych instrumentów może być mało opłacalna. Analitycy porównują sytuację firmy do tej, w której była MicroStrategy w 2022 roku – po pierwszej fali euforii i późniejszym spadku cen BTC.

Mimo to pojawiają się też pozytywne sygnały. Traderzy zauważają, że kurs Metaplanet odbija się od technicznych poziomów wsparcia, a sama spółka utrzymuje dyscyplinę finansową, zawieszając kolejne serie praw do nabycia akcji. Gerovich podkreśla, że firma konsekwentnie zwiększa swoje rezerwy w Bitcoinie i „optymalizuje kapitał w sposób długofalowy”.

Kluczowe dla tej strategii jest jedno – Bitcoin musi rosnąć szybciej niż koszt pozyskania kapitału. Jeśli kurs zacznie się osuwać, cała konstrukcja finansowa może stracić sens.

Bitcoin musi rosnąć szybciej niż koszt pozyskania kapitału
Bitcoin musi rosnąć szybciej niż koszt pozyskania kapitału

HYLQ – nowy przykład tego, jak firmy mogą budować wartość dzięki kryptowalutom

Na tle działań Metaplanet wyróżnia się inny gracz – HYLQ Strategy Corp. Spółka postanowiła pójść jeszcze dalej i stworzyć skarbiec oparty na HYPE, natywnym tokenie ekosystemu Hyperliquid. To pierwszy przypadek, gdy notowana na giełdzie firma wykorzystuje token z rynku DeFi jako główny element swojego bilansu.

HYLQ nie traktuje HYPE jako spekulacji, ale jako strategiczny zasób finansowy. Zamiast trzymać środki w gotówce, która z czasem traci wartość, spółka włącza się w rozwój zdecentralizowanej gospodarki. W ten sposób inwestorzy HYLQ – dostępnej na giełdzie CSE pod symbolem CSE:HYLQ – zyskują pośrednią ekspozycję na rosnący ekosystem Hyperliquid.

Firma podkreśla, że jej działania mają stworzyć przejrzysty, regulowany most między tradycyjnymi inwestycjami a aktywami cyfrowymi. HYLQ nie tylko buduje własną stabilność, ale też wyznacza nowy standard zarządzania korporacyjnym majątkiem w epoce blockchaina.

Wnioski – nowy etap adopcji korporacyjnej

Działania Metaplanet i HYLQ pokazują, że kryptowaluty przestają być traktowane wyłącznie jako inwestycja spekulacyjna. Stają się narzędziem zarządzania finansami firm, a nawet częścią ich długofalowej strategii wzrostu.

Metaplanet skupia się na zwiększaniu ilości Bitcoina w bilansie, podczas gdy HYLQ stawia na rozwój w oparciu o tokeny ekosystemowe. Oba podejścia łączy jedno – przekonanie, że przyszłość finansów będzie należała do cyfrowych aktywów o realnym zastosowaniu.

Jeśli Bitcoin utrzyma tempo wzrostu, a projekty takie jak Hyperliquid zdobędą zaufanie rynku, to właśnie takie firmy mogą stać się liderami nowej ery gospodarki – bardziej elastycznej, zdecentralizowanej i odpornej na wahania tradycyjnych rynków.

Zostaw reakcję
Udostępnij artykuł
Klara Liwszyc jest z wykształcenia ekonomistką. Specjalizuje się w dziennikarstwie finansowym, ale w kręgu jej zainteresowań znajdują się też takie tematy jak najnowsze technologie, startupy, rozwiązania informatyczne dla firm i instytucji, uregulowania prawne nowości technologicznych, kryptowaluty, blockchain i bezpieczeństwo inwestycji. Klara wykorzystuje w pracy dziennikarskiej doświadczenie zdobyte w środowisku akademickim i korporacyjnym w Polsce i w Europie.
comment-icon Komentarze
Dodaj swój komentarz

Wypełnij wymagane pola i opublikuj